Monthly Archives: Październik 2013

Ile czasu potrzebuje świeżo wylana posadzka?

Postanowiłem maksymalnie wykorzystać zlecenie,  o którym pisałem w poście poniżej i na tym przykładzie pokażę, jak wysycha wylewka. Nawet na tak niewielkiej powierzchni jak przykładowa widać wyraźnie, że schnięcie nie tylko trwa kilka dni, ale też jest nierównomierne. Trzeba o tym przypominać, ponieważ wiele osób chce przyśpieszyć ten etap (przypomnę, że po świeżej wylewce można śmiało chodzić już po 5-6 godzinach) a to zawsze prowadzi do późniejszych kłopotów. Mam nadzieję, że na zdjęciach widać wyraźnie, jak bardzo różni się posadzka sucha od częściowo wyschniętej, pomoże to w uniknięciu podwójnej pracy i kosztów.

Oto dwie fotografie wykonane dwa dni po wylaniu posadzki:

Obrazek

Obrazek

Dwa kolejne zdjęcia zrobiłem po dwóch kolejnych dniach:

Obrazek

Obrazek

Dopiero na tych zdjęciach widać wyraźnie, że posadzka jest już sucha i można przymierzać się do układania wykładziny – ale o tym w kolejnym poście:)

Reklamy

Dodaj komentarz

Filed under Efector, Wylewanie mas

Wykładzina na … klatce schodowej:)

W ramach wstępu przepraszam za dłuższą przerwę w pisaniu bloga, niestety budowlana rzeczywistość ponownie wzięła górę nad potrzebą podzielenia się tajnikami najbardziej nawet odpornych posadzek i wykładzin;) Mam nadzieję, że uda mi się narzucić bardziej systematyczny sposób publikowania – a jako wstęp do spełnienia tej obietnicy opowiem kilka słów o mniej widowiskowych, choć niejednokrotnie bardzo wymagających pracach na małych powierzchniach.

W mijającym tygodniu jako kilkugodzinną odskocznię od większego zadania zająłem się zerwaniem wykładziny, reperacją podłoża i wylewką w dość nietypowym miejscu: na klatce blokowej. W tym przypadku właściwa część klatki ze schodami została nieco oddalona od drzwi do poszczególnych mieszkań – właśnie w tej dodatkowej przestrzeni trzeba było pozbyć się kładzionych dokładnie 30 lat temu płytek pcv. Powiem bez kręcenia – bez małej maszynki do zrywania wykładziny nad powierzchnią 6 m2 można by strawić cały dzień i nie skończyć pracy (wbrew pozorom niektóre roboty budowlańców z PRLu chyba będą miały szansę trwać niczym mury Malborka). Po zerwaniu całości przyszedł czas na szlifowanie i reperację pęknięć, niestety tu ekipa z 1983 r. nie przyłożyła się zbytnio i trzeba było się za nich przyłożyć. Przez lata posadzka bardzo wyschła i wręcz „piła” grunt, ostatecznie skończyło się na trzech powtórzeniach. Na wylewkę poszło 2,5 worka, czyli niemal książkowo. Posadzka powoli wysycha (niestety w blokach wentylacja jest słaba i potrwa to prawie tydzień) w następnym wpisie zaprezentuję samo układanie wykładziny. Dodam jeszcze, że w uczęszczanych miejscach trudno zgrać tak czas, by po wylewce nikt z lokatorów nie opuszczał przez kilka dłuższych godzin mieszkania, musieliśmy więc skończyć pracę tuż przed 22:00 i liczyć na samodyscyplinę mieszkańców:)

Praca wyglądała mniej więcej tak:ImageImageImageImageImageImageImageImage

Dodaj komentarz

Filed under Efector, Konserwacja wykładzin, Przygotowanie podłoża, Układanie wykładzin PCV, Wylewanie mas, Zrywanie wykładzin